piątek, 31 lipca 2015

Kiroshitsuji 4


-A więc dziękuję paniczowi za współprace. Jestem przekonana,że jeżeli już za tydzień wejdzie „Pitip” (pierwsza wspólna zabawka współpracujących spółek) dzieci rzucą się na niego i Trancy Indastris wyjdzie z długów w mniej niż 1,5 miesiąca.-stwierdziła Cillia
-Również mam taką nadzieje. Dziękuje serdecznie za ofertę i podjęcie ryzyka wybierając moją firmę, my lady- Ciel wstał z miejsca i teatralnie ucałował dłoń siedzącej dziewczyny.
-No wreszcie! To teraz tak- Alois wstał i stanął między nimi- To jest Ciel. To jest Cillia. Zacznijcie używać imion bo zapomnicie ich w końcu. Mam dość tych tytułów i wiecznego Phantomhive, Phalkonhive! Jprdl! Ale wasze nazwiska są podobne...- Ciel i Cillia spojrzeli na siebie i dziewczyna uśmiechnęła się nieśmiało spuszczając wzrok.
-Ciel.-stwierdził właściciel imienia z lekko nieśmiałym tonem podając dziewczynie rękę.
-Cillia- w sumie to samo z dziewczyną
-No nareszcie! A teraz chodźcie. Opierdolimy tych debili w krzakach,że nas podglądają i mają z nas beke ok?- Ciel i Cillia spojrzeli się dookoła siebie i nim się spostrzegli zobaczyli leżące demony za jednym z krzaków róż. Czarno-białych, szczepionych róż. Tarzali się po trawie i ryczeli ze śmiechu.
-I co was tak kurwa jasna cieszy?-wkurzył się Alois
-Ależ nic... paniczu Trancy-drażnił się Claude i ponownie wybuchł śmiechem. Alois wskoczył mu na brzuch i próbował się zemścić łaskocząc. Ciel i Cillia tylko przyglądali się temu widowisku z obojętnością na twarzy.
-Jeszcze raz dziękuje ci, Cillio za zaproszenie. My już pojedziemy. Sebastianie, natychmiast przygotuj powóz.-Sebastian spoważniał w sekundę i poszedł przygotować powóz. Ciel poszedł razem z nim. Ostatni raz spojrzał na złote oczy Cillii wpatrujące się z pogardą i politowaniem na wszystkie leżące przed nią osoby. Spojrzała na niego i uśmiechnęła się delikatnie. Ciel odwzajemnił. W tym momencie szybciej zabiło mu serce. Nie wiedział co to oznacza. Na pewno nic złego.

Serdecznie zapraszam lady Cillię Phalkonhive na


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz